czwartek, 2 października 2014

Rozdział 6. Wycieczka



Z punktu widzenia Juliana

           Przyszedłem pod szkołę Maryli. Do końca ostatniej lekcji pozostało prawie dwadzieścia minut. Gdy tylko przyjdzie zaproszę ją na zwiedzanie Londynu. Sam nie znam go zbyt dobrze. W wieku siedmiu lat razem z rodzicami przeprowadziłem się do Polski – ojczystego kraju mojej mamy. To tam się wychowywałem. Postanowiłem wrócić do Londynu, w celu dokończenia liceum i rozpoczęcia studiów. Rodzice zostali w Polsce, a mi pozwolili zająć nasze stare mieszkanie. Był to duży, piętrowy dom z widokiem na London Eye.
        Po chwili pojawiła się Maryla od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Intrygowała mnie, mimo, że prawie nic o sobie nie mówiła. Była taka skryta, a to jeszcze bardziej mnie pociągało.
    - Cześć. – Powiedziała. – Ile już tu stoisz?
    - Parę minut. – Odpowiedziałem. Chyba przeszkadzało jej, że tak się dla niej starałem. Wiedziałem, że niektórzy woleli nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi i raczej…jakby to ująć- ukrywać. Ona do takich należała.
    - To odprowadzisz mnie do domu, czy może… - Wahała się. Wiedziałem, że miała ochotę gdzieś ze mną pójść, ale bała się poprosić.
   - Mam już wszystko zaplanowane. – Uspokoiłem ją.
   - Hmmm…- Zaczęła. Chyba chciała mnie jakoś zripostować.- Pan zorganizowany…
Podobała mi się  ta jej zaciętość i upartość. Mimo wszystko nietrudno było odgadnąć co ma na myśli. A może było. Po prostu wszyscy uważali zawsze, że jestem bardzo przewidujący.
   - No to… Gdzie idziemy? – Zapytała.
   - Niespodzianka. – Powiedziałem. Chciałem ją trochę potrzymać w niepewności.
   - Nienawidzę niespodzianek. – Burknęła.
Parsknąłem śmiechem.
   - Ta ci się spodoba. – Zapewniłem.
Na chwilę przestała narzekać i szliśmy w ciszy w kierunku, który wcześniej wskazałem.
   - Daleko jeszcze? – Zapytała, gdy znaleźliśmy się w centrum miasta. – Bolą mnie nogi.
   - Skończ z tym narzekaniem.
Zaśmiała się.
   - Opowiedz mi coś o sobie. Ty o mnie wiesz już prawie wszystko, a ja o tobie tyle co nic. – Powiedziałem.
   - Moja historia nie jest zbyt intrygująca. – Powiedziała Maryla.
   - Dobra, nie naciskam. – Zadeklarowałem i uniosłem ręce w obronnym geście. Jak zechce to sama mi wszystko powie.
   Po chwili dotarliśmy pod Big Ben.
    - Naprawdę? –Zapytała. – Romantyczna randka pod wielkim zegarem.
Po chwili ,,ugryzła się w język” i zamilkła, a jej twarz zakwitła na czerwono. Nie chciała tego powiedzieć. Zdecydowanie nie. Postanowiłem udawać, że nie dosłyszałem i jak gdyby nigdy nic ruszyłem w stronę wejścia do wieży zegarowej.
    - Idziesz? – Zapytałem.
    - Jasne. Przecież nie będę tu stać. –Powiedziała.
Kupiłem bilety i weszliśmy, żeby pozwiedzać wnętrze. Po Big Benie było krótkie przedstawienie w Globe Theatre, ale najlepsze zostawiłem na sam koniec.
   - Idziemy już? – Zapytała w końcu.
   - Jeszcze nie.
Doszliśmy pod ogromny ,,diabelski młyn”, który tak naprawdę służył do oglądania widoków. Wsiedliśmy do jednej z kabin i zaczęła się przejażdżka.
   - O mój Boże jakie to piękne! – Zachwycała się Maryla.
Wiedziałem, że jej się spodoba.
     W drodze do domu zaczęło zachodzić słońce. Gdy szliśmy po małym pagórku Maryla pociągnęła mnie za rękę.
     - Obejrzyjmy zachód. – Poprosiła. Nie widziałem powodu żeby odmówić. Usiedliśmy na trawie i patrzyliśmy na horyzont, za którym zaraz miało zniknąć słońce. Po chwili Maryla położyła głowę na moim ramieniu. Chciałem objąć ją ręką, ale zbyt się bałem, że wtedy odejdzie. Cieszyłem się chwilą. Nie sądziłem, że mogę czuć się tak dobrze przy nowo poznanej dziewczynie.
   Ale czy to oznaczało, że się w niej zakochałem?

5 komentarzy:

  1. Widzę, że nie tylko mnie ostatnio wzięło na romantyzmy. Rozdział super. Podobał mi się punkt widzenia Juliana. Czekam na nową notkę. ~Tini

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Czekam na kolejny. ~Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę z niecierpliwością czekać na kolejny :)
    Ps: Masz świetne pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Pewnie jutro. :) Wezmę się za siebie i coś wstawię. Sorry że z tego konta ale coś mi sie pochrzaniło na telefonie. Pozdrawiam :D

      Usuń