poniedziałek, 5 stycznia 2015

Prolog (seria II)



  Skłaniam głowę na śniegowej pierzynie, później zatapiam w niej ręce i nogi. Biały puch delikatnie obsypuje moje powieki i wargi. Mimo wszystko nie czuję chłodu. Jest mi tak dobrze. Nie chcę się ruszyć.
   Mimo to czuję, że słabnę. Rozchylam delikatnie powieki i dostrzegam przed sobą postać spowitą w czerń. Emanuje od niej zło i chłód. Przy niej śnieg wydaje się być wrzący. Próbuję się ruszyć, uciec gdzieś daleko, ale nie mogę. Opuściły mnie wszystkie siły.
   Postać nachyla się tuż nad moim uchem. Wręcz czuję na sobie woń śmierci.
   - To już koniec.- szepcze. Jej oddech, tak lodowaty i  obcy paraliżuje mnie.
   - Nie.- udaje mi się wykrztusić. Zaczynam powoli nieruchomieć.- Proszę.
   - Wybacz. Bez powietrza długo nie wytrzymasz.- syczy i powoli zdejmuje kaptur…
*********************
   To na razie króciutki prolog. Nn możecie spodziewać się niedługo. :)

5 komentarzy:

  1. A zabić cię to mało! Taki tajemniczy! Nic się z tego nie da wywnioskować! No i zapowiada się horror. Już przez ten film co kazałaś mi obejrzeć będę miała koszmary! ~Dorcas

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Więcej szczegółów na nowezyciealicecullen.blogspot.com lub syriusz-black-i-dorcas-meadowes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo poetycki ten prolog. Zapowiada się ciekawie :)
    Znając ciebie będzie brutalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się horror. Mam nadzieję, że nie będzie aż tyle brutalności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm.... Widzę, że nie będzie tak słodko jak poprzednio. Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń